czwartek, 18 czerwca 2015

DOVE  'COLOUR RADIANCE EXPRESS TREATMENT CONDITIONER'

Na tą odżywkę skusiłam się tylko dlatego ,że była w bardzo promocyjnej cenie.Po jej już pierwszym użyciu zdziwiłam się dlaczego tak dobry produkt jest tani i tak mało osób o nim mówi.
Pomimo że na opakowaniu w nazwie mamy słowo odżywka, spokojnie możemy zaliczyć ją do maski odżywczej.Ma bardzo gęstą konsystencję, która bardzo dobrze utrzymuje się na włosach.Tradycyjnie nakładamy ja na umytych ,mokrych włosach i już nawet po 5 minutach (lub dłużej ),gdy ja spłuczemy mamy pięknie odżywione włosy.



Skład tego kosmetyku też nie jest najgorszy ,ma ona nawet wysoko oleje.Jednego tylko nie jestem pewna czy ona rzeczywiście odżywia nam kolor na włosach.Faktycznie włosy są po niej błyszczące ,ale chyba tylko dlatego że są dobrze nawilżone i odżywione.Plusem jest też jej duża wydajność ,bo już nieduża ilość dobrze wygładzi nasze włosy.
Na pewno warto czasem zejść z reklamowej i komercyjnej drogi i spróbować czegoś niepozornego, bo nigdy nie wiadomo jakie rezultaty otrzymamy.

poniedziałek, 8 czerwca 2015

SOAP AND GLORY   "ARCHERY BROW PENCIL"

Brwi...Co tu dużo mówić moje są biedaczki rzadkie i mało widoczne.Nie lubię ich i zawsze muszę je zaznaczyć jakimkolwiek produktem (kredka,cień itd) żeby wyglądały wyjściowo.Nie jest to wina ich zbytniego wyrywania po prostu już tak mają :) Z domu mogę wyjść bez makijażu ,ale brwi muszą być!Od czasu do czasu robię na nich hennę,ale zazwyczaj używam różnych produktów,w zależności od ilości czasu lub planu dnia :)




Ostatnim moim odkryciem jest kredka z Soap&Glory ,niepozorna ,które działa cuda.Pierwszą kredkę kupiłam już dawno ale niestety nie trafiłam z kolorem ( 2 do wyboru 50 /50!?!?! ).Bojąc się że ciemna wersja będzie za bardzo czarna wybrałam odcień 'blondshell'.Zostawmy na razie kolor i zachwyćmy się samą kredką.Jest bardzo lekka i cienka, oba końce mają nasadki ,które bardzo ściśle przylegają więc nie musimy się martwić że je zgubimy a kredka się złamie /popisze nam kosmetyczkę itd.Jeden koniec to malutka gęsta spiralka ,którą możemy przeczesać brwi przed nałożeniem produktu lub wyczesać jego nadmiar po.Drugi koniec to wysuwany ,cieniutki sztyft (którego dzięki Bogu nie trzeba temperować) ,którym idealnie możemy zaznaczyć nasze brwi.Kredka jest na tyle cienka że możemy narysować idealnie cienkie linie imitujące włoski.Jeżeli oczywiście nie pocieramy twarzy ,utrzymuje się ona bardzo długo ,nawet cały dzień,nie jest wodoodporna więc nie wiem jak to będzie z basenem,kąpielami itd.Ale jeśli chodzi o normalne ,codzienne używanie sprawdza się znakomicie i nie wymaga żadnych poprawek.


Wracając do kolorów ,jasny na pewno sprawdzi się lepiej u osób z jasnymi włosami ,ja go używałam niestety dawała ona bardzo jasny odcień, który zanikał z ciemnymi włosami.Ale nic straconego,jak już użyłam tej kredki nakładałam jeszcze na nią ciemniejszy odcień np.cienia lub innej kredki (Inglot .której skończyć nie mogę ) i wszystko ładnie się mieszało w całość.Ale po co nam ten cały ambaras gdy można kupić odcień nr.2 'hot chocolate' ,który jest idealny dla brunetek (na prawdę nie wiem gdzie ja widziałam ten czarny kolor ).


Jednym słowem kredka Soap and Glory jest idealna i godna polecenia, na pewno będą zapasy :)