OLEJKI DO CIAŁA I NIE TYLKO...
Jesienią i zimą o wiele częściej sięgam po olejki,wiadomo że latem gdy temperatury są bardzo wysokie nie koniecznie chcemy nakładać na siebie coś ciężkiego, bo i bez tego powoli się roztapiamy.Ja osobiście bardzo lubię te oliwki/olejki ,które dość szybko się wchłaniają i nie pozostawiają lepiącej warstwy na skórze.
3 wspaniałe produkty,do których tylko mam dostęp w Polsce/Niemczech,wiec zapasy na pewno będą zrobione następnym razem.
Mój ulubiony to na pewno Babydream Olejek do ciała przeciw rozstępom,używałam go już w czasie ciąży ,ale chętnie powróciłam ponownie.W składzie ma w większości same oleje ,a zapach ma bardzo naturalny.Bardzo dobrze się rozprowadza,szybko wchłania się a skóra jest miękka i odżywiona.Bardzo dobra jakość w niskiej cenie.
Drugie miejsce to Hipp Oliwka pielęgnacyjna .Produkt niemalże identyczny do poprzednika,może troszkę ma inny zapach,bardziej delikatny.Naturalny skład i bezproblemowa aplikacja ,a także widoczne efekty.
Ostatnim olejkiem jest Alterra ,również bardzo dobry produkt,skład i działanie na 5. Ale szklana, ciężka butelka i troszkę wyższa cenna niż poprzedników daje mu 3 miejsce.
Polecam te produkty,świetnie nawilżają ciało,mają bardzo proste i naturalne składy i są bezproblemowe w użyciu.Olejków tych bardzo często używam też do olejowania włosów ,gdzie też się bardzo dobrze sprawdzają,więc ich właściwości są nieograniczone.
wtorek, 24 listopada 2015
wtorek, 10 listopada 2015
CO SIĘ SKOŃCZYŁO ?
- SEVENTEEN Mascara -Miała dać efekt sztucznych rzęs,bardzo dobrze wydłużała ,ale z pogrubieniem nie dała rady;ogólnie dobra,ale efektu nieziemskości nie było;nie trzymała podkręcenia ,czego ja usilnie próbuje znaleźć w niewodoodpornej maskarze.
- HOLIKA HOLIKA Foot peeling -CHińskie/Koreańskie skarpetki peelingujące.To moje drugie opakowanie,przy pierwszym widziałam efekt gładkich stóp,jednak pół roku później po po raz kolejnym zastosowaniu efekt był już mniejszy ;może muszę bardziej zaniedbać stopy ;) Skóra schodzi jak z węża,ale nie boli,nie szczypie.Jeszcze pewnie kiedyś się skuszę
- LOREAL Odżywka zwiększająca objętość -Lubię ją często kupuję razem z szamponem,podnosi włosy lekko u nasady i nadaję im lekkości;na pewno nie odżywia ich czy też nie nawilża,dlatego używam na przemian innymi ,bardziej bogatymi w oleje i składniki odżywcze.
- SOAP&GLORY Body lotion-Niestety ale parafinowy balsam (tak to jest jak się bierze w ciemno);ogólnie ok nie robił krzywdy,szybko się wchłaniał i ładnie pachniał,typowym zapachem tej firmy;poszukam raczej czegoś o przyjaznym skórze składzie w ich ofercie.
- BATISTE Dry shampoo for brunets -Suche szampony tej firmy bardzo lubię,a ten ma jeszcze jednego plusa że nie zostawiał białego nalotu,a wręcz farbował na brązowo (żegnajcie szare odrosty);super.
- FIRST AID BEAUTY Face cleanser -Niedawno o nim pisałam,idealny dla wrażliwców i miłośników naturalnych składników i przyjaznych składów;dobry produkt,ale bez fajerwerków
- TRIBIOTIC -Maść,którą używam gdy twarz szaleję;działa za każdym razem,ratuję i uspokaja za każdym razem;zapasy powoli się kończą ;)
- NIVEA pearl&beauty roll-on - Potu nie zatrzymywał,wygładzić też nie,więc raczej nie wyląduje w koszyku ponownie
- LONG 4 LASHES Serum przyspieszające porost rzęs -Serum działa,rzęsy rosną ,są dłuższe,no i w moim przypadku, nie wypadały też nadmiernie po skończonej kuracji;Używałam też na brwi też rosły ale nie tam gdzie trzeba;)Słyszałam o różnych powikłaniach po stosowaniu takich produktów,więc na pewno nie będę stosowała regularnie (choć mi nic się nie stało);Ale przyznać trzeba,że rzęsy na tym "nawozie "rosną jak marzenie.
- DERMATOLOGICA Clear start -Ta seria jest chyba skierowana do młodych osób,ale ja dorwałam to gdzieś na przecenie i chciałam wypróbować,bo choć młodość odeszła to pryszcze jakoś nie chcą ;)Produkty działają,ale niestety wysuszają skórę;W moim zestawie był płyn do mycia-on wysuszał najbardziej ,i krem na noc i na dzień;W przyszłosci skuszę się na ten na noc bo to on działał najwięcej w tym trio.
- THE BODY SHOP Krem na dzień aloesowy i Krem na noc z vit E -Krem na noc mocno nawilżający,ale raczej nie zgrywał się z moją cerą,a aloesowy był ok,ale chyba nie robił nic;Zauważyłam też ,że większość dobrych składników jest daleko w składzie,kiedyś chyba tak nie było?
- ST.TROPEZ Tan in shower -Łatwy w użyciu samoopalacz,który nakładamy pod prysznicem,czekamy i zmywamy a na drugi dzień mamy opaloną skóre;Wszystko działa,ale...opalenizna jest bardzo delikatna,więc pewnie na ciemnej karnacji będzie niewidoczna,zacieki też można sobie zrobić jeśli nie jesteśmy doświadczeni w samoopalaczach;to była tylko próbka,ale raczej nie skuszę się na duże opakowanie.
- RIMMEL Wake me up Concealer -szału nie było,kolor miałam za ciemny więc używałam go latem;pewnie jeszcze kiedyś zakupię ponownie by przyjrzeć mu się bliżej
czwartek, 5 listopada 2015
GARNIER ' MICELLAR CLEANSING WATER '
Pomimo iż stosuję metodę podwójnego mycia twarzy ,to i tak lubię wcześniej zmyć makijaż oka jakimś innym preparatem.Moim ulubieńcem od jakiegoś czasu niezmiennie jest płyn micelarny od Garnier ,którego mam kolejne opakowanie.
Używanie jego nie ma żadnej większej filozofii,namaczamy wacik i przykładamy do oka,a następnie po chwili przecieramy oko.Najważniejsze jest to ,że bez trudu usuwa mascarę (niestety wodoodporną nie) i nie szczypię (szczypię jeśli wylejemy za dużą ilość i 'wlejemy' to do oka) a po za tym bardzo duża butlę -400ml, możemy często dostać na promocji.Nie posiada on także zapachu i jest delikatny dla skóry.
Płyn micelarny nie zastąpi nam porządnego mycia twarzy,ale będzie idealnym pierwszym krokiem do zmycia pierwszej warstwy makijażu i przygotowanie skóry na resztę zabiegów.
Pomimo iż stosuję metodę podwójnego mycia twarzy ,to i tak lubię wcześniej zmyć makijaż oka jakimś innym preparatem.Moim ulubieńcem od jakiegoś czasu niezmiennie jest płyn micelarny od Garnier ,którego mam kolejne opakowanie.
Używanie jego nie ma żadnej większej filozofii,namaczamy wacik i przykładamy do oka,a następnie po chwili przecieramy oko.Najważniejsze jest to ,że bez trudu usuwa mascarę (niestety wodoodporną nie) i nie szczypię (szczypię jeśli wylejemy za dużą ilość i 'wlejemy' to do oka) a po za tym bardzo duża butlę -400ml, możemy często dostać na promocji.Nie posiada on także zapachu i jest delikatny dla skóry.
Płyn micelarny nie zastąpi nam porządnego mycia twarzy,ale będzie idealnym pierwszym krokiem do zmycia pierwszej warstwy makijażu i przygotowanie skóry na resztę zabiegów.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
