DOVE "PURELY PAMPERING NOURISHING BODY LOTION "
Jeżeli szukacie balsamu do ciała,który dobrze nawilża ale i również nie jest tłusty to bardzo polecam ten z firmy Dove.Jest on dostępny w każdej drogerii w UK jak i w supermarketach.Często tez można kupić go w promocyjnej cenie.
Jak już wspomniałam bardzo dobrze nawilża,zawiera jakiś mega super kompleks który pomaga nawilżyć głębsze warstwy naskórka,nie wiem nie wiem, może i tak,ale skóra jest nawilżona również na drugi dzień po zastosowaniu.Świetnie daję sobie radę z suchymi i szorstkimi miejscami tj.łokcie,czy kolana.
Ma gęsta konsystencję,która bardzo szybko się rozprowadza i szybko wchłania się,więc nie trzeba czekać zbyt długo z nałożeniem ubrania.Zapach również jest delikatny i nie czuć go po jakimś już wcale.
Skład może nie jest jakiś bardzo zachwycający,ale na pewno nie znajdziemy w nim parafiny.Polecam spróbować ,na gorące lato będzie idealny.
wtorek, 24 maja 2016
poniedziałek, 16 maja 2016
AVON "INTENSIVE CREAM CLEANSER"
Kiedyś, bardzo dawno temu namiętnie zamawiałam kosmetyki z Avonu,ale gdy już poznałam tajemnicę czytania składu,zaczęłam Avon omijać z daleka,bo informacji na temat składników w katalogu nie uświadczysz.
Ale teraz znów zaczęłam odkrywać tę firmę na nowo,czasem zdarzają się buble ,ale czasem można coś wygrzebać ciekawego.
Zachęcona słowami 'kremowy' i 'kwas',kupiłam krem do mycia twarzy i bardzo go polubiłam.
Używam go do drugiego mycia twarzy,po wcześniejszym demakijażu,najczęściej gdy na twarzy mam jakieś wypryski lub grudki.Bardzo dobrze myje i zauważyłam ,że pomaga pozbyć się zaskórników i pryszczy.Nie zadziała on cudów za pierwszym razem,ale widoczna jest redukcja niedoskonałości na twarzy.
Ma on w składzie alkohol,ale nie jest on mocno wyczuwalny i nie powoduje też wysuszenia skóry.Ale na pewno najważniejszym składnikiem jest kwas salicylowy,pomocny w walce z pryszczami.
Produkt ten nie pieni się,daje uczucie odświeżenia na twarzy i można zmyć go woda jak i ściereczką muślinowa.Skóra jest oczyszczona,ale nie jest ściągnięta ani przesuszona.
Na pewno kupię go ponownie na jakiejś promocji w katalogu.
Kiedyś, bardzo dawno temu namiętnie zamawiałam kosmetyki z Avonu,ale gdy już poznałam tajemnicę czytania składu,zaczęłam Avon omijać z daleka,bo informacji na temat składników w katalogu nie uświadczysz.
Ale teraz znów zaczęłam odkrywać tę firmę na nowo,czasem zdarzają się buble ,ale czasem można coś wygrzebać ciekawego.
Zachęcona słowami 'kremowy' i 'kwas',kupiłam krem do mycia twarzy i bardzo go polubiłam.
Używam go do drugiego mycia twarzy,po wcześniejszym demakijażu,najczęściej gdy na twarzy mam jakieś wypryski lub grudki.Bardzo dobrze myje i zauważyłam ,że pomaga pozbyć się zaskórników i pryszczy.Nie zadziała on cudów za pierwszym razem,ale widoczna jest redukcja niedoskonałości na twarzy.
Ma on w składzie alkohol,ale nie jest on mocno wyczuwalny i nie powoduje też wysuszenia skóry.Ale na pewno najważniejszym składnikiem jest kwas salicylowy,pomocny w walce z pryszczami.
Produkt ten nie pieni się,daje uczucie odświeżenia na twarzy i można zmyć go woda jak i ściereczką muślinowa.Skóra jest oczyszczona,ale nie jest ściągnięta ani przesuszona.
Na pewno kupię go ponownie na jakiejś promocji w katalogu.
niedziela, 15 maja 2016
SOAP & GLORY 'PEACHES AND CLEAN' DEEP CLEANSING MILK
OK od razu uprzedzę ,że nie jest to żaden z tych produktów,które mają naturalny,przyjazny skład.Zazwyczaj twarz myję kremami.olejkami lub innymi delikatnymi emulsjami.Tym razem postanowiłam wypróbować mleczko do mycia z firmy soap&glory.
Produktów z tej firmy raczej używałam do pielęgnacji ciała ,ale firma rozszerzyła swój asortyment na kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Widząc duża tubę i niską cenne wiedziałam ,że cudów nie ma co oczekiwać.
Jednak po kilku użyciach przekonałam się do tego produktu i bardzo chętnie po niego sięgam.Myję nim twarz rano,ewentualnie jeżeli mam tylko lekki makijaż czy nawet tylko krem BB/CC.Niestety do zmycia makijażu jest on dla mnie zbyt słaby.Ja wolę używać czegoś mocniejszego tj.olejki.A zmywanie makijażu oczy kończy się szczypaniem i pieczeniem.
Ale to chyba jeden tylko minus tego produktu,na poranne mycie twarzy jest to produkt idealny.Kremowy,nie wysuszający szybko odświeży nam cerę,można go zmywać rękoma,lub dodatkowo użyć ręczniczka/szmatki muślinowej.
Opakowanie jest bardzo duże i wystarcza nam na bardzo długo,a do tego mamy pompkę ,która ułatwia nam używanie,bez zbędnych zakrętek,co jest bardzo miłe przy porannym pośpiechu.
Dodam także ,ze nie ma on typowego ,słodkiego i mocnego dla tej firmy zapachu.Delikatnie pachnie brzoskwiniami.
OK od razu uprzedzę ,że nie jest to żaden z tych produktów,które mają naturalny,przyjazny skład.Zazwyczaj twarz myję kremami.olejkami lub innymi delikatnymi emulsjami.Tym razem postanowiłam wypróbować mleczko do mycia z firmy soap&glory.
Produktów z tej firmy raczej używałam do pielęgnacji ciała ,ale firma rozszerzyła swój asortyment na kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Widząc duża tubę i niską cenne wiedziałam ,że cudów nie ma co oczekiwać.
Jednak po kilku użyciach przekonałam się do tego produktu i bardzo chętnie po niego sięgam.Myję nim twarz rano,ewentualnie jeżeli mam tylko lekki makijaż czy nawet tylko krem BB/CC.Niestety do zmycia makijażu jest on dla mnie zbyt słaby.Ja wolę używać czegoś mocniejszego tj.olejki.A zmywanie makijażu oczy kończy się szczypaniem i pieczeniem.
Ale to chyba jeden tylko minus tego produktu,na poranne mycie twarzy jest to produkt idealny.Kremowy,nie wysuszający szybko odświeży nam cerę,można go zmywać rękoma,lub dodatkowo użyć ręczniczka/szmatki muślinowej.
Opakowanie jest bardzo duże i wystarcza nam na bardzo długo,a do tego mamy pompkę ,która ułatwia nam używanie,bez zbędnych zakrętek,co jest bardzo miłe przy porannym pośpiechu.
Dodam także ,ze nie ma on typowego ,słodkiego i mocnego dla tej firmy zapachu.Delikatnie pachnie brzoskwiniami.
poniedziałek, 2 maja 2016
L'OREAL " TRUE MATCH CONCEALER"
Znaleźć dobry korektor to nie jest taka prosta sprawa.Zaczynając na poszukiwaniach odpowiedniego koloru ,żeby nie był zbyt mocno wysychający,żeby nie wchodził w zmarszczki i żeby dobrze współgrał z podkładem lub skóra.
Korektor z Loreal działa dla mnie idealnie.Pomimo ,iż podkład z tej serii True Match okazał się porażką,ten produkt jest bardzo dobry.
Kolor nr.2 Vanilla ma idealny żółtawy odcień,który pięknie rozświetla,zwłaszcza miejsca pod oczami.Ma idealną konsystencję ,nie za ciężką,przez co nie zbiera się w zmarszczkach ani nie jest wyczuwalny na twarzy.Utrzymuję się też bardzo długo,jeżeli oczywiście nie dotykamy,czy nie wycieramy twarzy.
Na pewno nie jest to korektor mocno kryjący i nie oczekujmy ,że zakryje na wszystkie niedoskonałości,ale idealnie niweluje zaczerwienienia i rozjaśnia,rozświetla nam twarz.
Świetnie współgra też z pędzlami,gąbeczkami,ale można również nakładać go palcami.Jest to korektor idealny na co dzień,gdy zależy nam na szybkim,ale ładnym makijażu.
Znaleźć dobry korektor to nie jest taka prosta sprawa.Zaczynając na poszukiwaniach odpowiedniego koloru ,żeby nie był zbyt mocno wysychający,żeby nie wchodził w zmarszczki i żeby dobrze współgrał z podkładem lub skóra.
Korektor z Loreal działa dla mnie idealnie.Pomimo ,iż podkład z tej serii True Match okazał się porażką,ten produkt jest bardzo dobry.
Kolor nr.2 Vanilla ma idealny żółtawy odcień,który pięknie rozświetla,zwłaszcza miejsca pod oczami.Ma idealną konsystencję ,nie za ciężką,przez co nie zbiera się w zmarszczkach ani nie jest wyczuwalny na twarzy.Utrzymuję się też bardzo długo,jeżeli oczywiście nie dotykamy,czy nie wycieramy twarzy.
Na pewno nie jest to korektor mocno kryjący i nie oczekujmy ,że zakryje na wszystkie niedoskonałości,ale idealnie niweluje zaczerwienienia i rozjaśnia,rozświetla nam twarz.
Świetnie współgra też z pędzlami,gąbeczkami,ale można również nakładać go palcami.Jest to korektor idealny na co dzień,gdy zależy nam na szybkim,ale ładnym makijażu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)