CIATE 'PECAN PIE 095'
Jak większość kobiet lubię mieć ładnie pomalowane paznokcie.Ale na co dzień używam swoich rąk intensywnie i niektóre lakiery nie nadążają tempa życia i odpryskują już po pierwszym dniu.Postanowiłam więc pokazać te ,które trzymają się 4 dni lub dłużej i nie mają wad.
Pierwszym z nich będzie ten z firmy Ciate.Oryginalna butelka z czarna wstążką i smukłym pędzelkiem.Kolor jest brązowy i jak nazwa wskazuję ma przypominać kolor orzechów pecan.Do tego brązu dodatkowo dodano złote drobinki,które jednak widoczne są wyraźne w świetle/słońcu.
Dwie warstwy dają wystarczające krycie.A co najważniejsze lakier trzyma się długo ,zarówno z top coat lub bez.Lubię nim malować paznokcie,zwłaszcza zimą czy jesiennią.
środa, 20 stycznia 2016
poniedziałek, 18 stycznia 2016
THE WET BRUSH
Każda z nas kiedyś próbowała rozczesać mokre włosy,graniczy to z cudem a na pewno bardzo niszczy i łamie nasze włosy.Podobnie jest z rozczesaniem włosów długich,niekoniecznie nawet mokrych ,które plączą się niesamowicie.Ja próbowałam już różnych metod i różnych szczotek ,niestety nic nie dawało korzystnych rezultatów.Jako pierwsza przyszła szczotka Tangle Teezer, której nadal używam i bardzo ją lubię.Jednak chęć wypróbowania czegoś nowego był większa,wie kupiłam szczotkę The Wet brush i był to strzał w dziesiątkę.
Jak już wspominałam szczotka tangle teezer jest bardzo dobra i rozczesuję włosy bez problemów,ale ma dwa małe minusy a nawet minusiki ,nie ma rączki i jest mało delikatna/ma ostre końce.
Natomiast szczotka The wet brush jest bardzo delikatna dla skóry głowy i włosów,jej druciki są zakończone małymi kuleczkami i są bardzo cienkie.Posiada także rączkę co bardzo ułatwia trzymanie i operowanie nią.Jest również lekka i delikatna,a gama kolorów jest tak bogata,że każdy znajdzie coś dla siebie.
Najważniejsze jednak jest to, że włosy zarówno mokre jak i suche rozczesuje się jednym,no może dwoma pociągnięciami.Jest bardzo dobra i warta swojej ceny,ale spotkać ją można również w promocji.
Jeśli lubicie Tangle teezer ,ale jest trochę dla was za mało delikatny spróbujcie tej szczotki na pewno każdy będzie zadowolony, a na pewno małe dziewczynki przy porannym czesaniu.
Każda z nas kiedyś próbowała rozczesać mokre włosy,graniczy to z cudem a na pewno bardzo niszczy i łamie nasze włosy.Podobnie jest z rozczesaniem włosów długich,niekoniecznie nawet mokrych ,które plączą się niesamowicie.Ja próbowałam już różnych metod i różnych szczotek ,niestety nic nie dawało korzystnych rezultatów.Jako pierwsza przyszła szczotka Tangle Teezer, której nadal używam i bardzo ją lubię.Jednak chęć wypróbowania czegoś nowego był większa,wie kupiłam szczotkę The Wet brush i był to strzał w dziesiątkę.
Jak już wspominałam szczotka tangle teezer jest bardzo dobra i rozczesuję włosy bez problemów,ale ma dwa małe minusy a nawet minusiki ,nie ma rączki i jest mało delikatna/ma ostre końce.
Natomiast szczotka The wet brush jest bardzo delikatna dla skóry głowy i włosów,jej druciki są zakończone małymi kuleczkami i są bardzo cienkie.Posiada także rączkę co bardzo ułatwia trzymanie i operowanie nią.Jest również lekka i delikatna,a gama kolorów jest tak bogata,że każdy znajdzie coś dla siebie.
Najważniejsze jednak jest to, że włosy zarówno mokre jak i suche rozczesuje się jednym,no może dwoma pociągnięciami.Jest bardzo dobra i warta swojej ceny,ale spotkać ją można również w promocji.
Jeśli lubicie Tangle teezer ,ale jest trochę dla was za mało delikatny spróbujcie tej szczotki na pewno każdy będzie zadowolony, a na pewno małe dziewczynki przy porannym czesaniu.
wtorek, 12 stycznia 2016
JANTAR ' ODŻYWKA Z WYCIĄGIEM Z BURSZTYNU '
Jesienią i zimą ,gdy ilość jedzonych sałatek się zmniejsza ,a na ich miejsce wkracza czekolada i biała buła z masłem, organizm zaczyna się buntować,a wraz z nim włosy.W tym okresie zaczynają one bardziej wypadać.Moim ratunkiem na to jest wcierka/odżywka Jantar.
To kolejny produkt ,po moich działających cuda ampulkach z Montibello,który działa.To moja kolejna butelka,ta nowa ma inną ulepszoną recepturę,ale ja nie widzę jakiejś większej różnicy,ewentualnie nie pamiętam już starej wersji,nieważne ;ważne jest natomiast to ,ze działa.
Odżywkę tą stosowałam po każdym myciu głowy,2-3 razy w tygodniu /producent zaleca stosowanie codziennie/,aż do wykończenia butelki.Skupiłam się głównie na przodzie i zakolach,gdyż głównie tam włosy są rzadkie i słabe.
Efekt był widoczny już po kilku tygodniach,ogromny wysyp małych włosków -'baby hair' i lekkie zagęszczenie na głowie,a także przyspieszony porost moich włosów na całej głowie.
Wcierka nie podrażniła mojej skóry głowy,nie spowodowała łupieżu, ani też nie wysuszyła jej.Same plusy,no może z wyjątkiem opakowania i utrudnionej aplikacji.Za pierwszym razem przelałam ją do pojemnika ze spryskiwaczem ,teraz używałam buteleczki z pipetką.
Na pewno powrócę do niej nie raz.
Jesienią i zimą ,gdy ilość jedzonych sałatek się zmniejsza ,a na ich miejsce wkracza czekolada i biała buła z masłem, organizm zaczyna się buntować,a wraz z nim włosy.W tym okresie zaczynają one bardziej wypadać.Moim ratunkiem na to jest wcierka/odżywka Jantar.
To kolejny produkt ,po moich działających cuda ampulkach z Montibello,który działa.To moja kolejna butelka,ta nowa ma inną ulepszoną recepturę,ale ja nie widzę jakiejś większej różnicy,ewentualnie nie pamiętam już starej wersji,nieważne ;ważne jest natomiast to ,ze działa.
Odżywkę tą stosowałam po każdym myciu głowy,2-3 razy w tygodniu /producent zaleca stosowanie codziennie/,aż do wykończenia butelki.Skupiłam się głównie na przodzie i zakolach,gdyż głównie tam włosy są rzadkie i słabe.
Efekt był widoczny już po kilku tygodniach,ogromny wysyp małych włosków -'baby hair' i lekkie zagęszczenie na głowie,a także przyspieszony porost moich włosów na całej głowie.
Wcierka nie podrażniła mojej skóry głowy,nie spowodowała łupieżu, ani też nie wysuszyła jej.Same plusy,no może z wyjątkiem opakowania i utrudnionej aplikacji.Za pierwszym razem przelałam ją do pojemnika ze spryskiwaczem ,teraz używałam buteleczki z pipetką.
Na pewno powrócę do niej nie raz.
niedziela, 10 stycznia 2016
GDY COŚ NAM NAGLE WYSKOCZY ...
Moje nastoletnie lata już dawno minęły,ale niestety wraz z nimi nie znikły problemy skórne.Jako tako większych problemów skórnych nigdy nie miałam zazwyczaj były to młodzieńczy wypryski lub te spowodowane zmianami hormonalnymi.Jednak jest to dalej drażniące,gdy pomimo starannej pielęgnacji raz na jakiś czas zawita na naszej twarzy wyprysk,cała rodzina wyprysków lub coś dziwnego podskórnego.
Oto kilka moich pomocników w walce z nieproszonymi gośćmi.jeszcze tylko wspomnę ,że moja skóra jest normalna, w kierunku do mieszanej z pojedynczymi wypryskami.
Zacznę od moich ulubionych.
OLEJ Z/NASION DZIKIEJ RÓŻY
Mój absolutny ulubieniec,nie tylko stosuję go do walki z niedoskonałościami,ale również świetnie się sprawdza jako olej do twarzy/serum.Bardzo lubię go stosować po użyciu maski ,na noc,gdzie zawsze nakładam większą jego ilość.Rano budzę się z wygładzoną i nawilżoną cera,a wszelkie niedoskonałości są złagodzone.Uwielbiam.
LA ROCHE-POSAY
Ten produkt zna chyba każdy.Ja stosuję go na dzień pod krem, zamiast serum jeśli tylko moja skóra ma zły dzień.Szybko pozbywa się pryszczy ,zaskórników ,ale jego dłuższe stosowanie może lekko wysuszać,więc ja go stosuję doraźnie.Efekty są bardzo szybkie i widoczne.
MAŚĆ TRIBIOTIC
Wiem że nie wszyscy lubią ten produkt ze względu na jego skład-zawiera antybiotyki,ale dla mnie to jest jedyny ratunek,gdy pod skórą wyrasta wielkie nie- wiadomo- co,które za nic w świecie nie chce wyjść na powierzchnie lub zniknąć.Tylko ten produkt pomaga mi w pozbyciu się tych wielkich podskórnych pryszczy.Nie zdarzają się one zbyt często,więc maść stosuję rzadko i jeszcze mi nie
zaszkodziła.Dużym plusem jest to,że nie wysusza skóry.
THE BODY SHOP TEA TREE OIL
Stosuję go tylko miejscowo by wysuszyć pojedynczego pryszcza (nasączam patyczek kosmetyczny).Działa, ale wysusza mi skórę.Używam rzadko i ostrożnie.
CLEAN &CLEAR SPOT TREATMENT
Stosuję go tak samo jak preparat z TBS w/w.Niestety mnie mocno wysusza,więc stosuje rzadko.
Moje nastoletnie lata już dawno minęły,ale niestety wraz z nimi nie znikły problemy skórne.Jako tako większych problemów skórnych nigdy nie miałam zazwyczaj były to młodzieńczy wypryski lub te spowodowane zmianami hormonalnymi.Jednak jest to dalej drażniące,gdy pomimo starannej pielęgnacji raz na jakiś czas zawita na naszej twarzy wyprysk,cała rodzina wyprysków lub coś dziwnego podskórnego.
Oto kilka moich pomocników w walce z nieproszonymi gośćmi.jeszcze tylko wspomnę ,że moja skóra jest normalna, w kierunku do mieszanej z pojedynczymi wypryskami.
Zacznę od moich ulubionych.
OLEJ Z/NASION DZIKIEJ RÓŻY
Mój absolutny ulubieniec,nie tylko stosuję go do walki z niedoskonałościami,ale również świetnie się sprawdza jako olej do twarzy/serum.Bardzo lubię go stosować po użyciu maski ,na noc,gdzie zawsze nakładam większą jego ilość.Rano budzę się z wygładzoną i nawilżoną cera,a wszelkie niedoskonałości są złagodzone.Uwielbiam.
LA ROCHE-POSAY
Ten produkt zna chyba każdy.Ja stosuję go na dzień pod krem, zamiast serum jeśli tylko moja skóra ma zły dzień.Szybko pozbywa się pryszczy ,zaskórników ,ale jego dłuższe stosowanie może lekko wysuszać,więc ja go stosuję doraźnie.Efekty są bardzo szybkie i widoczne.
MAŚĆ TRIBIOTIC
Wiem że nie wszyscy lubią ten produkt ze względu na jego skład-zawiera antybiotyki,ale dla mnie to jest jedyny ratunek,gdy pod skórą wyrasta wielkie nie- wiadomo- co,które za nic w świecie nie chce wyjść na powierzchnie lub zniknąć.Tylko ten produkt pomaga mi w pozbyciu się tych wielkich podskórnych pryszczy.Nie zdarzają się one zbyt często,więc maść stosuję rzadko i jeszcze mi nie
zaszkodziła.Dużym plusem jest to,że nie wysusza skóry.
THE BODY SHOP TEA TREE OIL
Stosuję go tylko miejscowo by wysuszyć pojedynczego pryszcza (nasączam patyczek kosmetyczny).Działa, ale wysusza mi skórę.Używam rzadko i ostrożnie.
CLEAN &CLEAR SPOT TREATMENT
Stosuję go tak samo jak preparat z TBS w/w.Niestety mnie mocno wysusza,więc stosuje rzadko.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
