JANTAR ' ODŻYWKA Z WYCIĄGIEM Z BURSZTYNU '
Jesienią i zimą ,gdy ilość jedzonych sałatek się zmniejsza ,a na ich miejsce wkracza czekolada i biała buła z masłem, organizm zaczyna się buntować,a wraz z nim włosy.W tym okresie zaczynają one bardziej wypadać.Moim ratunkiem na to jest wcierka/odżywka Jantar.
To kolejny produkt ,po moich działających cuda ampulkach z Montibello,który działa.To moja kolejna butelka,ta nowa ma inną ulepszoną recepturę,ale ja nie widzę jakiejś większej różnicy,ewentualnie nie pamiętam już starej wersji,nieważne ;ważne jest natomiast to ,ze działa.
Odżywkę tą stosowałam po każdym myciu głowy,2-3 razy w tygodniu /producent zaleca stosowanie codziennie/,aż do wykończenia butelki.Skupiłam się głównie na przodzie i zakolach,gdyż głównie tam włosy są rzadkie i słabe.
Efekt był widoczny już po kilku tygodniach,ogromny wysyp małych włosków -'baby hair' i lekkie zagęszczenie na głowie,a także przyspieszony porost moich włosów na całej głowie.
Wcierka nie podrażniła mojej skóry głowy,nie spowodowała łupieżu, ani też nie wysuszyła jej.Same plusy,no może z wyjątkiem opakowania i utrudnionej aplikacji.Za pierwszym razem przelałam ją do pojemnika ze spryskiwaczem ,teraz używałam buteleczki z pipetką.
Na pewno powrócę do niej nie raz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz