CO SIĘ SKOŃCZYŁO?

- NIVEA Szampon -o nim już pisałam na blogu.
- HIPP Oliwka- i o tym produkcie tez jest parę słów
- SUPERDRUG Hot cloth cleanser- niestety miałam wrażenie że nie mył,a tylko mazał się po twarzy;nie wrócę już na pewno
- LOREAL Odżywka -szału nie było;
- SEROZINC -używam go zamiast toniku,bardzo lubię ten produkt;uspokaja podrażnioną twarz,zaczerwienienia i pomaga w pozbyciu się pryszczy
- DKNY Perfumy -ładny zapach,ale raczej nie zapadł mi w pamięć szczególnie
- ESTEE LAUDER Serum 'Night repair' -mała próbka z gazety,ale nie wiem czy było tego za mało i za krótko używałam ,ale nie widziałam żadnych zmian;może troszkę lepsze nawilżenie twarzy,ale bez fajerwerków;nie wiem co o nim sadzić
- SOAP&GLORY Peeling/Maska-nie polubiłam,jak dla mnie nie zauważyłam żadnej różnicy na twarzy,a po nałożeniu czułam nieprzyjemne pieczenie/ciepło (mija)
- JANTAR Wcierka-już ją opisywałam na blogu
- AVON Maseczka-nie zauważyłam oszałamiających efektów,
- SOAP&GLORY Hot cloth cleanser-mam mieszane uczucia ,to kolejne opakowanie,niby myję i nie wysusza,wszystko ok,ale nie jestem do końca zadowolona

- AVON Peeling do ciała-nie złuszczał nic a nic,na pewno nie kupię ponownie
- AVON Balsam do ciała-pamiętam,że kilkanaście lat temu uwielbiałam ten balsam,niestety gusta się zmieniają i już nie jestem zadowolona tak jak kiedyś po jego użyciu;nie nawilża już tak bardzo moją skórę,a skład też nie najlepszy;jedynie zapach,dalej mi sie podoba
- NIVEA Odżywka-już o niej pisałam na blogu
- SUPERDRUG Maseczka do twarzy-niestety uczulała mnie,po jej zmyciu miałam czerwoną i podrażnioną twarz
- LOREAL Odżywka-zwyczajna,bez rewelacjii
- RIMMEL Podkład-ok,ale nie była nadzwyczajna,pewnie kiedyś jeszcze kupię,ale niebyła be wad,a na pewno nie wytrzymywała 12h
- DR.BRANDT Krem-niestety kompletny niewypał,nie robił nic co producent obiecywał,ale na pewno zatykał pory i powodował zaskórniaki;miał też dziwną sylikonową kosystencję
- NIVEA Antyperspirant-nie barwił czarnych ubrań,zapobiegał przykremu zapachowi,niestety nie dał rady mokrym plamom pod pachami
- BOURJOIS Mascara-niestety odbijała się na górnej powiece
- BOURJOIS Puder prasowany-był ok,pewnie kiedyś znów kupię
- EYEKO Maskara-niestety odbijała się na górnej powiece,ale był to próbka z gazety więc może jakaś wadliwa ;)
- AVON Maskara-muszę kupić ją raz jeszcze,żeby wyrobić sobie zdanie;nie była najgorsza i nie odpijała się na górnej powiece,ale na pewno nie utrzymywała skrętu ręs (moje rzęsy są bardzo proste)

- RIMMEL Konturówka >EASTEND SNOB<-moja ulubiona konturówka,bardzo miękka (niestety przez to szybko się kończy),ma matowe wykończenie i jest dobrze napigmentowana;'schodzi' też równomiernie i trzyma się dość długo,mam drugą w zapasie
- ALTERRA Szampon-delikatny szampon,nie podrażniał skóry,a nawet łagodził wcześniejsze podrażnienia;bardzo delikatny
- NIB&FAB Serum-już o nim pisałam na blogu
- SUPERDRUG Hot cloth cleanser-niestety nie polubiłam go,nie zauważyłam dobrego mycia,a i makijaż schodził jak po grudzie
- LOREAL Maskara-bardzo dobra maskara,szkoda że nie dała radę podkręcić moich rzęs
- CARMEX Balsam do ust-nie wiem czym się tak zachwycają Ci co go lubią,u mnie porażka;brak nawilżenia ,a i bardzo nieprzyjemne uczucie na ustach
- MAKEUP REVOLUTION Eyeliner-czarna kredka,która na oku była daleka od czarnej,ale to była część zestawu świątecznego,więc można było spodziewać się bubla;trwałość też zerowa
- SKINOREN-już go opisywałam na blogu
- COLLECTION Korektor-niestety u mnie ten kultowy produkt nie sprawdził się,zarówno kolor jak i krycie nie podobały mi się;ciężko było mi dobrać odcień,chociaż mam normalny kolor cery,a nałożony pod oczy wysuszał je i podkreślał zmarszczki;na wypryski tez nie mogłam je nakładać bo kolor bardzo je podkreślał
- MAYBELLINE Korektor-rozświetlający korektor,lekka konsystencja,niezbyt mocno kryjący,ale kolory niestety ciężkie do dobrania,ja mieszałam dwa odcienie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz