- DOVE "Summer glow lotion"-niestety zapach tego produktu po nałożeniu był okropny,a kolor wpadał w lekki pomarańcz
- GARNIER "Odżywka do włosów"-nic szczególnego,zwyczajna odżywka,bez większego nawilżenia
- SOAP AND GLORY "Cleansing milk"
- DOVE "Body lotion"
- KETT "Podkład"-niestety nie sprawdził się na mojej cerze;był bardzo lekki i lekko lepiący w wykończeniu.
- MALIN + GOETZ "Cleanser"-mała próbka wystarczyła na kilka myć,był ok
- LOREAL "Korektor"
- MAX FACTOR "Maskara"
- THIS WORKS "Camera close up"-mała próbka,na kilka zastosowań,ale starczyła na dość długo.Bardzo lubiłam stosować jako primer przed makijaż,bardzo dobrze wygładzał i nawilżał twarz
- CHI "Jedwab"
- TRIBIOTIC
- THE BODY SHOP "Seaweed day cream"-u mnie nie sprawdził siE,racej polecam osobom młodym,lub o bardzo tłustej cerze;lekki i mało nawilżający krem
- OLEJ Z AWOKADO
- CHARLES WORTHINGTON "Texturaining spray"
- BOTANICS "Krem na noc"-krem jak krem,nie był ciężki,ale nie widziałam żadnej rónicy po jego nakładaniu i rano po przebudzeniu
- AVON "Płatki peelingujące"-bardzo alkoholowe w zapachu no i w składzie,miały być z kwasem ale na pewno alkohol przewyższa każdy inny składnik;stosuje podobne innej firmy i aż tak nie piecze twarz po ich użyciu
- GOOD THINGS "Cleanser"
- Sól epsom-nie widziałam żadnej różnicy po jej zastosowaniu,a podobno ma tyle właściwości
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz