poniedziałek, 11 maja 2015

BEAUTY BLENDER




Czy te różowe cudo warte jest tyle szumu? Według mnie warto...je spróbować,a może okaże się niezbędne przy wykonywaniu makijażu.Ja swoje blendery kupiłam w promocji na stronie beautyblender.co.uk ,na pewno nie chciałam ryzykować oryginalnej kwoty za coś co nie daj Boże może się okazać bublem.Ale polubiliśmy się bardzo szybko i nie żałuje zakupu.
Plastikowy pojemniczek w którym przychodzi blender, może też nam służyć jako jego pojemnik do przechowywania,ale ja zazwyczaj lubię go mieć pod ręką.Przed użyciem mocno go moczymy w wodzie,wyciskając parę razy i na koniec bardzo mocno odsączamy nadmiar wody.Ja zazwyczaj robię to przed samym umyciem porannym twarzy,żeby dać mu czas na lekkie "odparowanie" wody, kiedy rozpoczynam makijaż jego nawilżenie jest idealne.


Używać go można w różny sposób można od razu aplikować podkład,lub dopiero rozcierać go po wcześniejszym nałożeniu go ręką lub pędzlem.Efekt jest jeden podkład jest idealnie rozprowadzony i bardzo dobrze wtapia się ze skóra.Takim samym sposobem możemy rozprowadzić korektor czy inny kremowy produkt .
Wiele firm proponuje nam podróbki tej słynnej marki niestety oryginalny beauty blender ma swoją teksturę/materiał  której nie ma żadne inne "jajko".Jednym z bardziej przybliżonym do oryginału ,było jajko z Real Technics ,ale na pewno to nie była idealna kopia.
Mycie tego cudaka także nie sprawia większych problemów, wystarczy dobre mydło lub szampon.Jednak zauważyłam że nie wszystkie mydła domywają blender,wiec nie ma co sie zrażać za pierwszym razem tylko umyć czymś innym.
Zadowolona jestem z beauty blendera ,bo dzięki niemu po raz kolejny przekonałam się że różne kosmetyki różnie zachowują się nakładane różnymi narzędziami i nie należy ich spisywać od razu na straty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz