LAURA MERCIER "TRANSLUCENT LOOSE SETTING POWDER"
Pudry sypkie mają to do siebie ,że są bardzo wydajne i trzeba dużo czasu aby je wykończyć,więc nie mam dużego doświadczenia z tego rodzaju produktami.Dawno temu miałam zakupiony na ebay koreański ,brzoskwiniowy puder ryżowy.Niestety troszkę bielił i był wyczuwalny na skórze.Jakiś czas temu kupiłam polecany i rozchwalany puder sypki od Laura Mercier.
Nie jest to produkt tani,na pewno jest lepszy od tego koreańskiego,ale czy nie ma lepszych i tańszych zamienników nie wiem.Ja bardzo lubię ten produkt,kiedyś używałam pudrów w kamieniu,ale teraz widzę bardzo dużą różnicę w jakości makijażu,jak utrwalam podkład pudrem sypkim.
Nie jest to na pewno puder matujący,ale twarz nie świeci się dość długo,a jego wykończenie jest satynowe,skóra wygląda bardzo świeżo.Jest on bezbarwny,nie bieli ale ma lekki jasno-beżowy kolor,który nie zmienia koloru podkładu.jednak jeśli nałożymy grubszą jego warstwę tzw.baking,to rozświetli nam wybrane miejsca np.pod oczami.
Używając go jednak w małych ilościach możemy uzyskać delikatny ,naturalny efekt.
Puder ten dobrze utrzymuję się na twarzy przez wiele godzin,nie waży się ani nie zbiera w zmarszczkach.
Na pewno będzie służył mi bardzo długo,bo mała ilość wystarcza na cała twarz.Mam na oku już kolejny puder sypki,ale muszę poczekać jak przejdę przez chociaż 3/4 opakowania od Laura Mercier. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz