ORIGINS "MASKI DO TWARZY"
Maski,maseczki ..jedne działają a inne nie robią nic, a jeszcze inne mogą zrobić nam krzywdę.W asortymencie firmy Orgins jest wiele pozycji które chcę wypróbować, jedną z nich była maseczka nawilżająca Drink up inensive .Ale korzystając z promocji skusiłam się na zestaw 3 masek z tej firmy, no ale czasem promocje nie wychodzą nam na dobre.
Zacznijmy może od dobrych wiadomości: recenzje maski "Drink Up Intensive" okazały się być prawdziwe.Maseczka jest przeznaczona dla skóry suchej, ale ja mając cerę mieszaną/normalną jestem z niej bardzo zadowolona, więc nie sugerujmy się tym opisem.Ma konsystencje lekkiego kremu o boskim,pięknym, owocowym zapachu.nakładamy ją na oczyszczoną twarz i zostawiamy na całą noc ( nie przesadzamy oczywiście z ilością ).Rano nasza skóra jest widocznie nawilżona i w lepszej kondycji.
Drugą maseczką w zestawie byla "Clear Improvement" .Nie wywołała ona u mnie szczególnych zachwytów.Po jej użyciu skóra była oczyszczona i dobrze przygotowana na kremy i serum, ale nie był to żaden niesamowity efekt.Z porami nie robi nic a i pryszcze ostają też nienaruszone ,zwłaszcza te dziwne podskórne .Myślę iż podobny efekt daje każda inna maska z glinką.Plusem może być to że nie wysusza skóry.
No i pora na zupełny niewypał."Out Of Trouble" to maska przeznaczona dla skóry z problemami, tłustej i mieszanej.Ma konsystencje pasty i lekko miętowy ,kamforowy zapach.Nakładamy na twarz na 10 minut i zmywamy nawilżoną ściereczką muślinową.Jak już zmyję to nie widzę różnicy, a na pewno nie zmniejsza występowania pryszczy ani nie powoduje ich zniknięcia.Jedyny plus to jest to że nie wysusza skóry.Nie lubię wyrzucać kosmetyków więc chyba zużyje ją jako pastę do mycia twarzy.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz